Właśnie ten wisiorek byś chciała dostać na urodziny. Ten i żaden inny! Ale jak to zrobić, by On ci go kupił? Powiedzieć wprost nieco nie wypada a liczyć na to, że cudem wpadnie w ogóle na pomysł zakupu biżuterii nie warto. Na szczęście są sposoby i tricki (zwane też małą manipulacją), które pozwolą ci nakierować Jego uwagę na ten właśnie konkretny prezent.

1. Na przyjaciółkę

Najbardziej banalny. Mówisz przyjaciółce co chcesz dostać i prosisz by mu to dyskretnie przekazała. Jeśli przyjaciółka ma wyczucie, zrobi to na tyle delikatnie i dyskretnie, że nie będzie powodów do tego, by Twój facet czuł się zmanipulowany (najbardziej efektywna metoda polega na tym że

2. Na cookies i remarketing

Aby zadziałał musisz skorzystać z jego komputera bądź sprawić, by chciał użyć Twojego laptopa bądź tabletu. Musisz mieć w tym celu włączoną obsługę cookies (i nadzieję, że sklep korzysta z remarketingu). Wystarczy wtedy, że obejrzysz wybrany naszyjnik, a on będzie go później ścigał na każdej stronie z reklamą.

3. Na Facebook’a

Sposób dość prosty i skuteczny. Udostępnij naszyjnik na FB z okrzykami zachwytu. Najlepiej tak na około 2 tygodnie przed Twoimi urodzinami.

4. Na maślane oczęta

Znacznie łatwiej zrealizować ów pomysł przy witrynie sklepu jubilerskiego. Wystarczy podejść i wpatrywać się w naszyjnik jak przysłowiowa sroka w gnat, a następnie przenieść rozmarzony wzrok na partnera. Od biedy można to wykonać w domu, wpatrując się w monitor ze zdjęciem naszyjnika czy kolczyków.

5. Manipulacja metodą drzwi zatrzaśniętych przed nosem

Metoda ta polega na tym, że najpierw prezentuje się nabywcy coś ultra drogiego, a następnie przekonuje go do zakupu czymś tańszym. Idealnie działać tu będzie jako pomysł połączenia maślanych oczu w realu i Facebooka bądź witryny internetowej z produktem. Najpierw idziemy do centrum handlowego, gdzie na witrynie sklepu jubilerskiego znajdujemy produkt, który najbardziej przypomina nasz wymarzony naszyjnik.  Im będzie droższy tym lepiej. Robimy maślane oczy, a nasz partner mdleje na widok ceny. PO powrocie do domu „przypadkiem” znajdujemy podobny za 30% ceny poprzedniego. Umieszczamy link na FB bądź zostawiamy w otwartej przeglądarce.

6. Na zazdrość

Wybieramy przyjaciółkę z przystojnym i odnoszącym sukcesy mężem.  Zachwycamy się nim do upadłego, wzbudzając zazdrość u naszego partnera i jednocześnie co chwilę wspominając jaką to piękną biżuterię ów ideał faceta dał przyjaciółce na miesięcznice ich pierwszej randki.

7. Na ingracjację

Czyli manipulujemy poprzez podnoszenie poczucia własnej wartości naszego partnera. Mówimy mu, że jest najlepszy, najprzystojniejszy i najbardziej sprytny. Najlepiej strzela z łuku, pije piwo z ogromnym wdziękiem i ma najlepsze klapki Kubota na dzielni. Jest najbardziej zabawny, najmądrzejszy i na koniec dodajemy, że również najbardziej szczodry. A potem wystarczy już tylko zostawić otworzoną stronę internetową na naszym naszyjniku.  Nasz partner będzie skłonny udowodnić swoją szczodrość. Uwaga, metoda niesie ryzyko tego, że partner uzna, iż nie musi się już starać, skoro i tak uważamy go za ósmy cud świata. Jeśli taka reakcja się pojawi, należy włączyć opcję „Misiu, kiedyś byłeś taki…” (schludny, szczupły, domyślny i – najważniejsze – szczodry).

8. Metoda „krowie na rowie”

Najmniej subtelna i odzierająca prezent z jakiegokolwiek romantyzmu, ale najbardziej skuteczna. Po prostu mówimy, co chcemy podsyłając link bezpośrednio do produktu w sklepie. Najłatwiej, najprościej i na pewno w dobrym rozmiarze.

A jakie metody by namówić faceta na biżuterię wy stosujecie?